czwartek, 28 czerwca 2012

Łyse dziecko

Późnym wieczorem trzy dziewczynki: Ania, Marcelina i Zosia zaczęły się nudzić.
Nagle Ania zaproponowała, by wywołać ducha. Uradowane tym pomysłem dziewczynki przeszły do "niewinnej zabawy". Żadna z nich w to nie wierzyła, ale w trakcie zaczęły coraz bardziej w to wierzyć. Gdy skończyły usłyszały jakiś szmer, a następnie cichy płacz. Zosia była odważna i jako pierwsza podeszła do okna, by sprawdzić, co się stało. Nagle dziewczynki usłyszały straszliwy huk, okno rozbiło zakrwawione, łyse dziecko bez źrenic. Przestraszone zaczęły uciekać, ale Zosia nie zdążyła - dziecko z dziwną siłą złapało ją za nogę i wyrzuciło przez okno. Pokaleczona Zosia chciała wstać, ale nie mogła, gdyż poczuła, jak znowu coś ją łapie. To było to dziecko. Wrzasnęło tak, że Zosia ogłuchła, a po chwili zmarła na zawał serca. 
Reszta dziewczynek schowała się pod stołem, gdzie wywoływały ducha - wtedy zagrzmiało, a przyrządy, które zostały przez nie użyte zaczęły się palić. Ogień rozpowszechniał się szybko i Marcelina musiała iść coraz dalej w głąb pokoju. Nie było już wyjścia. Położyła się na łóżku, ogień był coraz szybszy. Zmarła w okropnych cierpieniach, gdy spaliła jej się twarz i reszta ciała.
Tylko Ania przeżyła. Nie wiadomo, gdzie teraz się znajduje, ale legenda głosi, że została służącą dziecka bez źrenic.


Wzięte z: pomysł nasunął mi łańcuszek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz